Internet to potÄga ÂŤ ObserwujÄ, myĹlÄ, piszÄ â serwis Goldenrose
WitamBędę niedługo starał się o ściągnięcie do Polski nowego modelu kompasu Silvy Jest to prosty klips do mocowania na mapniku. Prawdopodobna cena (szacowana na podstawie cen w ościennych państwach) to 50-70zł. Czy ktoś jeszcze byłby zainteresowany takim cudem?
Poczekam do czwartku na zgłoszenia, bo w kupie zawsze poważniej ludzi traktują
Odświeżam temat, bo kompas pojawił się w WGL-u
Kosztuje 38zł
Wrażeniami z użytkowania będę mógł się podzielić po przyszłym weekendzie
Dobra, to trochę wrażeń
Kompas był używany przez 3 dni zawodów w Gdańsku, ale w zasadzie wszystkie jego walory i przywary ujawniły się po pierwszych 15min jazdy.
Walor pierwszy i jedyny- różnica między kompasem gdzieśtam (na szyi, ręce, ramie ect) a kompasem na mapniku jest taka jak między deską rozdzielczą a HUDem (tym bajerem w odrzutowcach i BMW, który wyświetla wszystko na szybie)- za każdym spojrzeniem na mapę kątem oka widać kompas. Bardzo ułatwia życie.
Minus pierwszy i jedyny, ale za to jaki: kompas jest NIEZWYKLE czuły na odchylenie poziomu. Sam fakt, że mapnik mam przykręcony pod kątem praktycznie uniemożliwił mi korzystanie z kompasu. Jeśli dodamy do tego wolną reakcję igły, to wychodzą absurdalne sytuacje w stylu- jadąc tą samą drogą w jednym kierunku- pod górkę jadę na północ, z górki na południe a po płaskim na zachód. Kilka razy w środku lasu musiałem zejść z roweru i podnieść go tak, żeby mapnik był płasko, po czym poczekać aż kompas się ustabilizuje (pomaga lekkie "pieprznięcie" w niego ) i dopiero widziałem w którą stronę mam iść.
Podsumowując- przydaje się zasadniczo tylko tym, którzy z poziomnicą ustawili sobie mapnik i będą jeździć tylko po płaskim. A miało być tak pięknie.....