ďťż

Duchy straszą między Mielcem a Kolbuszową!

site
Internet to potęga « Obserwuję, myślę, piszę – serwis Goldenrose
O tym, że w Przyłęku, przy drodze wojewódzkiej Mielec - Kolbuszowa niektórzy widzą duchy zakrwawionej dziewczynki i żołnierza mówi się nie od dziś. Tylko że takie rewelacje kierowców do niedawna przyjmowano z uśmiechem politowania. Do czasu, aż sprawą zainteresowała się - badająca zjawiska paranormalne - Fundacja "Nautilus".

Niektórzy są przekonani, że zjawy to nie efekt zmęczenia kierowców TIR-ów, tylko interwencja z zaświatów. Pojawia się hipoteza, że dziewczynka i żołnierz są ofiarami II wojny światowej, a ich zwłoki leżą w okolicznym lesie.

Zdaniem świadków, duch dziewczynki ukazuje się na tzw. Biesiadce, gdzie trzy lata temu w wypadku zginęło trzech mężczyzn. W miejscu tragedii stoją dziś trzy metalowe krzyże. Widmo dziecka ukazuje się świadkom w różnej postaci - zakrwawione i proszące o pomoc, a innym razem z różańcem w ręku. Dziewczynka prosi o pomoc, ale kiedy zaniepokojeni kierowcy się zatrzymują, duch nagle znika. Na Biesiadce mieszkańcy widzą również ciemną postać żołnierza, która ukazuje się obok tamtejszej kapliczki.

Fundacja „Nautilus", jako profesjonalna ekipa na czele z jasnowidzem, we wskazanym miejscu nie spotkała duchów, ale za to wykryła silne pole magnetyczne. Zdaniem „Nautilusa", w połączeniu ze zmęczeniem kierowców może ono powodować różnego rodzaju halucynacje.
Więcej w Super Nowościach

co o tym myślicie?


Pamiętam, że kiedys nasz dobry znajomy miał w tamtych okolicach bo jak twierdził dziecko wybiegło mu przed maskę i stracił panowanie nad kierownicą. Jak się okazało żadnego dziecka tam nie było
Nawet tak nie mwócie bo ja się boję takich rzeczy
ja bym chyba umarła ze strachu jakbym zobaczyła w nocy przed maską zakrwawioną dziewczynkę


A ja wierzę w takie rzeczy. Szczególnie, że był tam jakis wypadek i w tamtych lasach podczas drugiej wojny Niemcy ludzi mordowali.
Ciekawe, ciekawe...

słyszalam o tym różne zdania. ludzie mieszkających w mielcu.
osobiście mam co do tego neutralne zdanie. choć nie chciałabym, by któregoś wieczoru kierowca autobusu, którym bd z Mielca do Rzeszowa wracała zobaczył coś takiego i spowodował wypadek... eh.;/


A teraz prosze sobie wyobrazić, że jakimś tam cudem pole to spowodowało by, że na krótką chwile zakłuca działanie pracy silnika i cała elektronika na sekunde "siada" hahaha
To dopiero były by wrażenia

tak się dzieje przy Empire State Building. czytałam o tym kiedyś. po prostu ludziom sprzęt wysiada, jak przejeżdżają tamtędy.
chyba przez tę antenę na dachu.

Fundacja „Nautilus", jako profesjonalna ekipa na czele z jasnowidzem, we wskazanym miejscu nie spotkała duchów, ale za to wykryła silne pole magnetyczne. Zdaniem „Nautilusa", w połączeniu ze zmęczeniem kierowców może ono powodować różnego rodzaju halucynacje.

to chyba dziwne, zeby wszyscy kierowcy przejezdzajacy przez to miejsce mieli takie same halucynacje? musze sie tam kiedys wybrac przy okazji.

musze sie tam kiedys wybrac przy okazji.
Powodzenia!

A teraz cofnijcie czas zebym nie mial w glowie przeczytanego tego tekstu.
To powinno byc od 18 lat ;dddd
amanra, jade z Toba ;] dla mnie moze byc i w nocy


Powodzenia!

A teraz cofnijcie czas zebym nie mial w glowie przeczytanego tego tekstu.
To powinno byc od 18 lat ;dddd

Jakoś przywykłem do takich tekstów.
Nie słyszałem o tym
ja też, ja też jadę!
ghostbusters ale nst prowadzi ;]

prowadzi
rowerami?
rowerami to sie boje ale w sumie nigdy nie bylam w Mielcu wiec moze okazja sie nadarzy kiedys.
Zróbcie zlot z forum
Jadymy do mielca
szukać duchów. okk. tylko trzeba wynająć minibusa i kierowcę znaleźć. na rower się nie piszę,bo to 60 kilosów.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • reszka.htw.pl
  • All right reserved.
    © Internet to potęga ÂŤ Obserwuję, myślę, piszę – serwis Goldenrose